1 sierpnia 2012

Dior - HYDRA LIFE BEAUTY AWAKENING MASK


Maseczka Dior Hydra Life jest  pierwszą i narazie jedyną maseczką nawilżającą na mojej półce, wszystkie do tej pory kupowane były raczej  oczyszczające, przeważnie z glinką. Ale wiosną tego roku postanowiłam kupić coś głęboko nawilżającego, szczgólnie po zimie. Teraz jak to bywa u mnie w zwyczaju zacznę oczywiście od reklamy tej maseczki przez słynny Dom Mody Christiana Diora. 




OBIETNICE PRODUCENTA:  Hydra Life - nowa seria kosmetyków nawilżających, stworzona specjalnie dla trzydziestolatek i oparta na badaniach godnych nagrody Nobla.Ośrodek Innowacji Diora odkrył akwaporyny, czyli cylindryczne i puste w środku białka, które tworzą mikro-sieć, wewnątrz której woda przemieszcza się na powierzchnię skóry. Wykorzystanie tego odkrycia zostało nagrodzone Nagrodą Nobla w dziedzinie chemii w 2003 roku.Czternaście lat badań i trzy patenty pozwoliły badaczom Diora lepiej zrozumieć ich działanie i wykazać związek pomiędzy odwodnieniem i procesem starzenia się. W 2005 roku opracowali umożliwiającą dogłębne nawilżenie skóry, technologię oddziałującą na akwaporyny 3, obecne w głębokich warstwach naskórka. W 2010 roku kolejne przełomowe odkrycia pozwoliły im zidentyfikować i opracować technologię działającą na akwaporyny 9, zlokalizowane na powierzchni skóry. Maseczka nawilżająca przywraca piękno cery.To emulsja wzbogacona w kompleks zmiękczających olejków, działa jak nawilżająca kąpiel dla skóry. Natychmiast się wchłania i przywraca skórze miękkość i elastyczność. Pozostawiamy ją na 5 lub 10 minut, w zależności od potrzeb skóry. Jest idealna do stosowania wieczorem, aby po przebudzeniu następnego ranka, cera była wypoczęta i promienna.




MOJE ZDANIE: Przy testowaniu jej w drogerii, urzekł mnie piękny zapach tej maseczki, jak i również bardzo lekka konsystencja, która szybko się wchłania. Jest ona tego rodzaju produktem, którego nie trzeba zmywać, najlepiej nałożyć ją wieczorem i zostawić zamiast kremu. Maseczkę zostawia się na 5-10 minut, a po upływie tego czasu resztę usuwa się chusteczką lub wacikiem. Szczerze się przyznam, że na poczatku stosowania, po 2-3 minutach nie zostawało po niej ani śladu, moja skóra, była najwyraźniej na tyle spragniona, że wchłonęła ją całą jak gąbka, także o wycieraniu nie było nawet mowy,często nawet dodawałam jeszcze porcję. O zapachu już wspominałam, jest cudowny, swieży. Maseczka daje lekki przyjemny chłodek. Nawilża bardzo dobrze, skóra po niej jest mięciutka i elastyczna, nie mam porównania z innymi maseczkami nawilżającymi, ale mogę dodać, że testowała ją równiez moja mama, osoba z bardzo suchą cerą i była również zachwycona efektem. Napewno jest warta swojej ceny, choć nie należy do najtańszych.

Oceniam ją na 5+ z 5


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz