6 stycznia 2015

CLARINS HUILE LOTUS- OLEJEK DO TWARZY DO CERY TŁUSTEJ I MIESZANEJ


Moja historia z olejkami zaczęła się właśnie od Clarins Huile Lotus. Czytałam mnóstwo informacji o cudo właściwościach tego olejku w interncecie. Ale miałam wiele obaw, bałam się, gdyż cena danego produktu trochę gryzie i obawiałam się,że przy mojej mieszanej cerze, skłonnej do alergii i róznych niespodzianek, może tylko pogorszyć sprawę. Po długim zastanowieniu zaryzykowałam.





Więc jedziemy dalej, zaczniemy standardowo od obietnic firmy Clarins.


OBIETNICE PRODUCENTA:


Olejek do twarzy z czystych ekstraktów roślinnych. Normalizuje wydzielanie sebum, ujednolica strukturę i koloryt cery. Olejki eteryczne z rozmarynu, geranium i lotosu działaja na pory ściągająco i wyrównująco. Olejek z orzechów laskowych zabezpiecza skórę przed przesuszeniem oraz powstaniem zmarszczek, idealny dla cery mieszanej. Przyspiesza gojenie wyprysków. 
Stosuje się na noc, po dokładnym oczyszczeniu skóry i zastosowaniu toniku, nałożyć na jeszcze wilgotną skórę, omijając okolice oczu.



MOJA OPINIA : No cóż, na początku z ostrożnością stosowałam ten kosmetyk, ponieważ bałam się,że może mnie zapchać, albo opsypać przez bardzo treściwa konsystencję. Tymbardziej,że czytałam kilka opinii, gdzie dziewczyny właśnie miały taką reakcję na skórze,obawiałam się,że zaliczę do ich grona, gdyż moja skóra, reaguje na wszystko. Ja stosuje ten olejek dodając kilka kropel do toniku, tak również zaleca producent, mają nawet specjalny filmik o tym jak to robić, można go bez problemu znaleść na YT. Ja używam w duecie z tonikiem Clarins do cery mieszanej, który absolutnie nie suszy skóry, gdyż nie zawiera spirytusu.
Oczekiwałam od olejku,że trochę ukoi moją mieszaną cerę,zagoi małe niespodzianki. Już po pierwszym dniu stosowania, zrozumiałam, że to jest złote cudo, tak jak on ukoił, ujednolicił i wygładził niedoskonałości za jedną noc, to brak słów. Skóra wypoczęta, odnowiona, mięciutka, poprostu jak nowa. Po kilku dniach stosowania zapomniałam o niespodziankach, które gościły na mojej twarzy jak i również o zaczerwienieniach, które zwyczajnie zostały by ze mną jeszcze na długo. Podpisuję się pod każdym słowem producenta, oprócz tego, że ureguluje przetłuszczanie się cery, tego on w miom przypadku nie zrobił, ale wybaczam mu ze względu na to,że ja nie znalazłam preparatu, który mógł by to zrobić. Olejek Clarins bez wątpienia jest godny uwagi, uważam,że to właśnie on podniósł szczebel w mojej pielęgnacji cery i doprowadził ją do porządnego stanu, który utrzymuje się na tym poziomie. Trzeba pamiętać o tym, że stosować tan preparat można 3 razy w tygodniu, nie częściej, na początku można zrobić taką kurację kilkudniową, ale później robić przerwy. 
Wspomnę jeszcze o przecudownym intensywnym aromacie, taki ziołowo-cytrusowy. Wiem,że nie każdemu odpowiada, także zalecam przetestowanie w drogerii, ponieważ zapach utrzymuje się dosyć długo. Osobiście ja uwielbiam różnego rodzaju aromaty, mi nie przeszkadza.
Naprawdę szczerze polecam !

OCENA 5+++ z   5



W duecie z tonikiem. 








6 komentarzy:

  1. Ten olejek można kupić w perfumeriach Dauglas albo Sephora?? Stan moej cery ostatnio bardzo się pogorszył i nawet leki od dermatologa nie są w stanie jej pomóc ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, powinien być. Może Ci w czymś pomóc, ja mam za sobą leczenie, więc to wszystko nie jest mi obce ....

      Usuń
  2. Ja też jestem po leczeniu Aknenorminem i wtedy miałam twarz idelaną. Od kuracji minął i rok i nie mogę się teraz posbyć pryszczy. Rano używam kremu matującego : Cera+ Solution, natomiast wieczorem po dokładnym oczyszczeniu Effaclar duo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, jak ja znam te ciągle powroty, męczyłam się z tym ładnych parę lat. Całe szczęście mam to za sobą. Mogę dać kilka rad, mogą naprawdę pomóc. Zostawiam emaila, jak się zdecydujesz, napisz kilka zdań, chętnie pomogę, bo wiem,że one działają, ponieważ koleżanki też stosowały. Mój email; aniuto4ka-pl@mail.ru

      Usuń
  3. Ech, mam go, ale u mnie nic jakoś nie zdziałał, używam 1-2 w tygodniu.
    Niestety ciężko się w ogóle wchłania i zastanawiam się, czy przez to cokolwiek robi :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cierpliwości -) każda skóra potrzebuje trochę innej ilości czasu do akceptacji a tymbardziej do działania. Wchłania się ciężko, to fakt, ja używam na noc mi nie przeszkadza. Swego czasu kupowałam mnóstwo kosmetyków azjatyckich i też wydawało mi się, że nie działają, ale one mają to do siebie, że na rezultat trzeba było poczekać i w rzeczywistości nastapił efekt wow-). Do dziś używam ich peelingów i zawsze będę je kupować, bo działają cuda, ale nie od razu. Mam nadzieję, że w twoim przypadku, również wszystko się uda i będziesz zadowolona z kosmetyku, powodzenia -)

      Usuń