11 stycznia 2015

PERVOE RESHENIE- SERUM DO TWARZY TONIZUJĄCE I ODNAWIAJĄCE



Serum przez ostatnie kilka lat to niezbędnik mojej pielęgnacji, więc jeżeli pojawiają sie jakieś ciekawostki na rynku, to ja nie zostawiam tego bez uwagi. Zauważyłam dużą różnicę w pielęgnacji mojej cery przy użyciu dodatkowych preparatów typu serum czy olejek, więc nie rezygnuje z takich kosmetyków, gdyż widzę, że ma to sens.





Pierwszym opiszę tonizujące serum do twarzy do 35 lat, Zatrzymanie Młodości.

Unikalna receptura emulsji oparta jest w 98 % na komponentach pochodzenia roslinnego, organicznych ekstraktach i olejach z zimnego tłoczenia pozyskanych z ekologicznie czystych rejonów Syberii. Serum ogranicza przedwczesne procesy starzenia się skóry, aktywnie odżywia i intensywnie nawilża skórę. Naturalne oleje i ekstrakty nasycają skóre niezbędnymi witaminami i aminikwasami, Zaleca się stosować na godzinę przed zastosowaniem kremu rano i wieczorem. Wzmacnia działanie kremu. Nie zawiera parabenów, sztucznych barwników, silikonów, alkoholu, syntetycznych ekstraktów, produktów pochodzących z przerobu ropy naftowej. Gliceryna i substancje konserwujące zawarte w emulsji są pochodzenia roślinnego.


Serum idealne dla młodej skóry, najlepiej normalnej, mieszanej lub tłustej. Momentalnie się wchłania nie pozostawiając tłustej warstwy czy lipkości. Ujedniolica koloryt cery, nie podrażnia, nie uczula. Fajnie matowi skórę, troszkę ja napina ściagając pory. Mleczna leista konsystencja o przyjemnym zapachu. Co do działania preparatu nie mam zastrzeżeń, naprawdę przyjemne serum. Natomiast opakowanie choć i ładne to niestety beznadziejne, pipetka działa jak sobie chce, trzeba delikatnie wkładać ją do buteleczki ponieważ lekko  można ubrudzić wszystko w koło i jednocześnie marnować preparat. Pojemność 30 ml.


Drugie serum producent kieruje do kobiet w przedziale wiekowym 35-50 lat. Chociaż ja osobiście nie biorę tego, akurat w tym przypadku pod uwagę, ponieważ jest to tylko serum roślinne, a nie bogaty krem liftingujący. Ale to jest tylko moje zdanie, więc nie trzeba się nim kierować. Poprostu myślę, że w 50 lat takiego serum będzie zdecydowanie za mało, nawet pod krem. 
Poducent zapewnia regenerację skóry, opóźnienie powstawania zmarszczek, intensywne odżywienie, zdrowy wygląd i elastyczność cery. Zatosowanie jak i również wygląd i konsystencja taka sama jak w pierwszym serum. 


Podsumowując oba te kosmetyki mogę stwierdzić, że różnica jest nie wielka, oba wchłaniają się błyskawicznie, nie pozostawiając żadnych oznak istnienia. Różnica jest taka, że pierwszy bardziej nadaje się dla cery tłustej, mieszanej, problematycznej, ponieważ jest nie wyczuwalny na skórze, nie przeciąża jej, natomiast drugi bardziej do suchej lub mieszanej, skłonnej do przesuszania ze zwględu na bardziej odżywcze działanie. Jest to dobry dodatek do pielęgnacji. Mam cerę mieszaną i mieszczę się w pierwszej kategorii wiekowej i oba serum sobie chwalę.  Ujedniolicają skórę, fajnie odżywiają, regenerują zaczerwienienia, wygładzają. Kupiłam do nich krem z tej serii do kompletu, później napiszę recenzję. Myślę, że można dać szansę tym malutkim szklanym buteleczkam. 

OCENA 5 z 5 







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz