8 lutego 2015

FREEMAN- MASECZKI DO TWARZY




Dziś mowa będzie o trzech maseczkach do twarzy nawilżającej, oczyszczającej z glinki i ogórkowej peel-off. 


Maska oczyszczająca z glinką, awokado i owsianką jest gęsta i kremowa. Ma za zadanie oczyszczać pory, łagodzić podrażnienia, eliminować uczucie wysuszenia spowodowane chlorowaną wodą. Pozostawia skórę gładką o zdrowym kolorycie.

Maseczka dobrze oczyszcza skórę, ujedniolica kolor, delikatnie ściąga nie pozostawiając przy tym takiego nieprzyjemnego naciągnięcia skóry, co się często zdarza przy maseczkach z glinką, nie przesusza cery co jest ogromnym plusem. Jest łagodną maską, nie patrząc na jej właściwości, ale efektywną w działaniu. 






Kolejną jest ogórkowa zastygająca, typu peel-off. Ma ona za zadanie oczyszczać, wygładzać, regenerować, odświeżać i poprawiać wygląd skóry, usuwać oznaki zmęczenia i stresu.

Jest to maseczka o żelowej konsystencji, którą trudno równomiernie nałożyć na twarz ze względu na ciągnącą się konsystencję przypominającą miód. Właściwie cały problem polega na rozpowadzeniu jej tak, aby ona wszędzie zastygła, trochę trzeba się z nią nabawić, aby wyszło dobrze. Jednak jej super działanie, sprawia, że trudność w nakładaniu, przestaje być istotna. Skóra po niej jest niesamowicie oczyszczona, gładka, jednolita, lekko wybielona, wypoczęta, jak nowa. Pozostawia takie przyjemne uczucie świeżości, delikatnego chłodu. U mnie sprawdza się rewelacyjnie.






Ostatnia maseczka nawilżająca zawiera ekstrakt złotej przenicy, wit.C, ujędrnia i rozjaśnia skórę, reguluje powstawanie przebarwień. 

Maseczka jest przeźroczysta ze złotymi drobinkami. Nawilża dobrze, ale bez rewelacji, mojej cery ona nie rozjaśnia i nie daje takiego efektu jednolitej odpoczętej skóry, jak robią te dwie wcześniejsze. Nie widzę jakieś dużej różnicy po jej zastosowaniu. 





Podsumowując wszystkie trzy maseczki mogę stwierdzić, że żadna z nich nie szczypie, nie wywołuje podrażnień, ani wyprysków. Dużym plusem jest pojemność 150 ml. Firma Freeman posiada ciekawy wybór różnych maseczek i scrubów, warto się przyjrzeć, każdy może znaleźć coś dla siebie. Dla mnie największym hitem okazała się maseczka ogórkowa.


2 komentarze:

  1. Jestem ciekawa tej ogórkowej, chyba muszę zainwestować to 20 zł ;)

    OdpowiedzUsuń