3 kwietnia 2015

PROJEKT DENKO #3




Dziś kilka kosmetyków wyczyszczonych do samego dna i kilka słów o każdym z nich, zapraszam !

Zacznę od pianki do mycia twarzy Planeta Organica Secret of Arctica, o której pisałam oddzielny post tutaj.
Cudowna pianka, która bardzo delikatnie ale konkretnie oczyszcza skórę twarzy, nie przesuszając jej i nie ściągając. Już rozglądałam się za kolejną, ale narazie nie widzę w sprzedaży. Świetny produkt za niską cenę o pięknym zapachu. 





Czas na puder w kamieniu Chanel Poudre Universelle Compacte. Swego czasu często gościł w mojej kosmetyczce, ponieważ potrzebowałam większego krycia, a ten puder dobrze sobie z tym radzi, ujednolica, matuje średnio, potrafi dobrze się wtopić z podkładem, jeżeli z nim nie przesadzić. Może zmienić kolor podkładu, więc trzeba starannie dobrać sobie kolor. Posiada głębokie niewygodne dno, z którego ciężko wydobyć kończący się puder jest to duży minus, ponieważ kosmetyk jest bardzo drogi i trzeba kombinować aby wykorzystać go do końca. 
Podsumowując całkiem dobry, ale za takie pieniądze można znaleźć i dużo lepszy. Osobiście więcej nie kupię ponieważ nie potrzebuję już tak mocnego krycia i na mojej liście jest dużo pudrów, które czekają do przetestowania. 






Krem pod oczy Ziaja Sopot spa 30+ opiszę w dwóch słowach, ponieważ wszyscy znamy tę markę od dawna i jest ona dostępna na każdą kieszeń. Napewno nie nadaje się dla trzydziestki, nawilżenia dla takiego wieku jest zdecydowanie w nim za mało, ale myślę, że dla młodziutkich powinien się sprawdzić, pięknie pachnie. 






Ostatnie Denko to krem również z serii Ziaja Sopot spa przeciwzmarszczkowy 30+, kupiłam go z myślą o głębokim nawilżeniu, krem przeznaczony jest do cery normalnej i suchej, więc raczej nie jest to moja kategoria, ale zaryzykowałam. Przyznam szczerze, że jest to mój pierwszy krem  do twarzy od Ziaji, nigdy wcześniej nie kupowałam. Krem może nie wchłonąć się całkowicie, pozostawia tłustą warstewkę, ale przy malutkiej ilości jest ok. Polubiłam ten krem ze względu na to, że on naprawdę wspaniale nawilża i wygładza skórę, byłam mocno zdziwiona, że krem za grosze, może tak dobrze zadziałać, wspaniale współgra z podkładem Revlon Colorstay, który ma swoje kaprysy, raz wygląda, dobrze a raz źle. Dzięki niemu podkład naprawdę dobrze wtapia się w skórę i utrzymuje nawilżenie przez cały dzień. Naprawdę wspaniały kosmetyk. No i oczywiście cudowny zapach robi go jeszcze bardziej ukochanym. Leży już na liście zakupów z Ziaji. Zdecydowanie mój Must Have. 





Moje Denko dobiegło końca, z wszystkich tych kosmetyków najbardziej mnie zdziwił oczywiście krem z Ziaji, nie spodziewałam się, że ma tak świetne działanie. No i pianka również będzie u mnie gościć nie raz.






  

12 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ja również polubiłam, są delikatniejsze od żeli do mycia twarzy.

      Usuń
  2. Z tej serii Ziaja miałam żel do mycia ciała oraz masło do ciała :) Uwielbiam ten świeży zapach kojarzy mi się z czystością. Latem do nich wracam - może i spróbuję kremu do twarzy, choć mam obecnie już cały ułożony plan pielęgnacyjny w którym stawiam na wit. C, E, A i Q10. Bardzo lubię w składach algi także ta seria będzie mi towarzyszyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach mega -). Ja miałam jeszcze wode micelarną z tej serii, ale oddałam koleżance, ona lubi takie wody, u mnie natomiast się nie sprawdził, słabiutko radzi sobie z makijażem.

      Usuń
  3. Nie miałam przyjemności bliżej się poznać z kosmetykami przez Ciebie przedstawionymi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze polecam, niektóre są warte uwagi !

      Usuń
  4. pianka ciekawa musze wrócic do tego postu w którym o niej pisałas:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korzystanie z tej pianki to czysta przyjemność -)

      Usuń
  5. Najbardziej zaciekawił mnie ten puder :)

    OdpowiedzUsuń