9 maja 2015

PĘDZLE DO MAKIJAŻU- ZOEVA I HAKURO




Tak, marzenia się spełniają, w mojej kosmetyczce  w końcu pojawiły się porządne pędzle. 


Nareszcie, dzięki mojej siostrze, która sprawiła mi taki cudowny prezent, wybrałam pędzle, które uważam za najodpowiedniejsze dla moich potrzeb do wykonania pełnego makijażu twarzy.
Początkowo myślałam o gotowym zestawie Zoeva, ale stwierdziłam, że w każdym z tych naborów znajdują się minimum po dwa pędzle, które mi nie bardzo odpowiadały, więc to nie najlepsze rozwiązanie. 

Zatrzymałam się na dwóch pędzlach Zoeva #109 i #101, do pudru oraz do konturowania. 
Wykonane są naprawdę porządnie, mam nadzieję, że posłużą mi długo.











Kolejne trzy perełki, to pędzle Hakuro #H52, #H24, #H15.
Pędzel do podkładu, do różu oraz rozświetlacza. Cieszę się, że ten do różu, według mnie, ma idealny rozmiar, nie jest zbyt duży lub za wąski. Natomiast H52 do podkładu bardzo dobrze zbity i jednocześnie mięciutki. 










Wszystkie te pędzle wyglądają na solidnie zrobione, są miękkie i dobrze równo podcięte. Może nie są to moje ulubione kolory, dla mnie srebro z czarnym to zbyt oklepane, ale cóż nie jest najgorzej. 
Narazie nie mogę zbyt wiele o nich powiedzieć, ponieważ dopiero zaczynam testowanie, ale liczę na to, że pojawią się w ulubieńcach.

4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. No, właśnie teraz testuję, abo zobaczyć czy są warte tych marzeń -)

      Usuń
  2. Chciałabym mieć przemyślaną kolekcję pędzli, tymczasem mam jakąś totalnie zbieraninę rozmaitości, które nie do końca są w użyciu na co dzień.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo długo zastanawiałam się jak sobie skompletować taki swój zestaw, ale tak naprawdę tylko czas pokaże czy był to dobry strzał !

      Usuń