20 czerwca 2015

YANKEE CANDLE- ŚWIECE ZAPACHOWE





Yankee Candle to tak popularne hasło na YouTube, jeżeli chodzi o świece zapachowe, że musiałam się skusić na jedną z nich. Wybrałam najpopularnieszy z zapachów, Soft Blanket, słynny misiaczek.

Nie powiem, że należę do osób, które całe życie palą świece, bo tak nie jest, ale różnego rodzaju zapachy dla domu, to jest to co lubię. Swego czasu paliłam bardzo dużo kadzidełek, ale jak się póżniej okazało, to właśnie od nich dostawałam silne bóle głowy, więc zrezygnowałam z takich metod umilania mieszkania. 
Świece Yankee Candle, przyciągnęły mnie swoim nieszkodliwym działaniem oraz ogromnym wyborem produkcji. 

Niestety nie miałam możliwości wąchania zapachów na żywo, więc musiałam kierować się recenzjami w internecie.
Dla pierwszego razu postawiłam na zapach bardziej neutralny, nie kwiatowy i nie słodki, który mógłby się okazać zbyt duszący.

Kiedy przyszedł mój długo oczekiwany słoik i po powąchaniu zapach wydawał mi się trochę słabo wyczuwalny.
Ale spodobało mi się to, że nie wyczuwa się tam zapachu samego wosku, czyli nie przypomina takiej taniej świecy.






Przy pierwszym użyciu, zapach był słaby, chociaż paliłam ją tyle ile trzeba czyli ok.4 godzin. 
Następnego dnia przeniosłam ją z salonu do dużo mniejszej sypialni i wtedy naprawdę poczułam intensywny zapach unoszący się po całym pokoju, taki świeży, czysty, lekki, ale nie słaby. Trochę ciepły, trochę orzeźwiający, nie duszący, nie drażniący, neutralny, taki dla wszystkich, moim zdaniem.
Wspaniale umila czas, myślę, że do niego wrócę.
Sama świeca wypala się bardzo powoli, także straczy na długo, co oczekiwane było w stosunku do jej ceny.
Kupiłam również kilka wosków, których jeszcze nie paliłam, ponieważ nie znalazłam kominka, który spełniał by moje oczekiwania.
Woski pachną dużo bardziej intensywniej niż świeca. Wybrałam zapach Fresh Cut Roses- aromat świeżo ściętych róż i rzeczywiście takie ma się wrażenie, wąchając go.
A drugi zapach to Pink Grapefruit, który cudownie pachnie takim świeżym, słodkim grejfrutem.
Mam nadzieję, że po zapaleniu będą one pachniały równie pięknie i intensywnie jak w opakowaniu. 

A Wy macie doświadczenie ze świecami Yankee Candle i jakie zapachy polecacie, a jakie Was rozczarowały i co  o nich sądzicie? 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz